Zawsze znajdą się krytycy, oczywiście. W zeszłym roku, 46 procent marketerów stwierdziło, że nie miało zamiaru korzystania z kanałów RSS w jednej ze swoich kampanii marketingowych. W tym roku liczba ta spadła do zaledwie 12% marketerów, zgodnie z Jupiter Research. Buzz marketing jest absolutnie najstarszą formą marketingu, a jednocześnie drastycznie zmienił się od epoki neolitu. Buzz Marketing zawsze będzie absolutnie najbardziej zaufaną formą reklamy, bo zwykle człowiek, mówiąc coś – ma wysoką wiarygodność. Jeśli mama lub twój najlepszy przyjaciel powiedział Ci o czymś, to dlaczego miałbyś im nie wierzyć?

Buzz marketing ma też pewne wady. Słyszałeś kiedyś powiedzenie, „zadowolony klient powie przyjacielowi, niezadowolony klient mówi dziesięciu”? Chociaż nie jestem pewien, że jest to precyzyjny fakt, to jednak jest coś z tym stwierdzeniem, że wydaje się być prawdą, ponieważ ludzie jako gatunek mają tendencję do zapamiętania negatywnych rzeczy znacznie łatwiej niż pozytywnych.

Bez zagłębiania się rozumowania naukowego chcę podkreślić, dlaczego tak jest. Generalnie, gdy jesteś szczęśliwy, możesz ale nie musisz być wypełniony endorfinami. Ale gdy jesteś zły lub zdenerwowany, Twoje ciało jest zalane adrenaliną, która pozwala organizmowi walczyć. Reakcja walkę w nas jest jednym z naturalnych instynktów, który mieliśmy jeszcze jako prehistoryczne bestie i który pozwolił nam przetrwać. Trzeba powiedzieć, źli klienci mają znacznie więcej energii do powiedzenia lekceważących rzeczy na temat produktu lub usługi niż szczęśliwy czy zadowolony klient, który pośredniczy dla Ciebie wśród swoich znajomych.

Buzz marketing został poddany dalszej ewangelizacji. Kiedy człowiek jest tak podekscytowany konkretną rzeczą, że nie można mu pomóc, ale może o tym dużo mówić. To jest idea ewangelizacji i buzz marketingu podobnie. Chcesz, by ludzie byli podekscytowani tym, co masz do zaoferowania, i powiadomili swoich znajomych o Tobie i Twoich produktach? Dosłownie – ludzie biorą taką wiadomość na ulicę i szerzą dobrą nowinę.